
Sport / Taniec
Nazywam się Dominik Więcek. Otrzymałem stypendium twórcze MKiDN na II połowę 2020 roku. Zajmowałem się researchem skupiającym się na analizie relacji pomiędzy sportem, a tańcem, oraz poszukiwaniem elementów sztuki i estetyki w widowiskach sportowych. Prowadziłem badania i analizy treningu oraz praktyki cielesnej sportowców z różnych dziedzin, tak by następnie zestawić tę wiedzę z moim prywatnym doświadczeniem tanecznym, oraz pedagogicznym.
Na wstępnie chciałbym bardzo podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w realizacje projektu. Każdy, z kim dzieliłem się tym, nad czym pracuję podrzucał mi kolejny trop. W pewnym momencie wręcz stwierdziłem, że praca nad tym czym się zajmuję mogłaby trwać w nieskończoność, albo stać się kiedyś w przyszłości moim badaniem doktoranckim. Realizacja stypendium w trakcie pandemii w dużej mierze polegała na nieustannym kuble zimnej wody, zwanym realnością, w stosunku do moim planów. Gdy miałem pracować z Agnieszką Kobus-Zawojska – polską wioślarką, brązową medalistka igrzysk olimpijskich, mistrzyni świata i Europy, ogłoszono zaostrzenie rygorów związanych z Covid-19, w związku z tym nasze spotkanie nie odbyło się. Podobie było, gdy miałem pracować z Mają Kuczyńską - wicemistrzynią świata w Indoor Skydivingu z 2017 roku. Nie legalnym byłoby moje uczestnictwo w treningu pierwszoligowej drużyny siatkarek, co pierwotnie planowałem.
Ważnym dla mnie w realizacji stypendium było jak najbardziej praktyczne podejście. Zdobywałem wiedzę z zagadnienia psychologii sportu, spotykałem się ze sportowcami i trenerami, zarówno tymi w trakcie kariery, jak i długo po ich zakończeniu. Okazało się również, że wielu moich znajomych tancerzy rozpoczynało swoją prace z ciałem od uprawnia różnych dziedzin sportowych, dzielili się ze mną swoimi refleksjami. Miałem przyjemność obserwować trening koszykarski seniorów, gdzie wśród uczestników byli reprezentacji kadry polskiej, przechodziłem indywidualny trening jazdy figurowej, a indywidualny trening z biomechaniki biegu na dystansach powyżej ośmiuset metrów przepłaciłem kontuzją. Nowo zdobyta wiedza zaowocowała programem warsztatowym, który realizowałem podczas zajęć, które prowadziłem m.in. w Gdańsku, Krakowie, Lubinie i Łodzi.
Sytuacja wielu sportowców w Polsce na wielu poziomach przypomina tą, w której znajdują się tancerze freelancerzy. Wiele spotkań które odbyłem i historii, które usłyszałem dawało mi ogromne możliwości identyfikacji. Zarówno te mówiące o problemach ze zdrowiem, kontuzjami, emocjonalnym zaangażowaniem i stosunkiem do swojej pasji, jak i te mówiące o problemach z brakiem dofinansowań, zabezpieczeń społecznych, czy nierozumieniem ze strony rządu.
Zainteresowanie sportem towarzyszyło mi od dawna. Intrygują mnie sytuacje, w których rozgrywki sportowe przenosiły swoje znaczenie na pole polityczne, historyczne i społeczne. Sam jako młodzieniec trenowałem wyczynowo pływanie w monopłetwie (bez żadnych osiągnięć). Pamiętam jak wiele lat temu oglądałem w telewizji program o Anicie Włodarczyk, która mimo bycia rekordzistką świata w rzucie młotem, w Polsce nie miała nawet gdzie ćwiczyć. Pamiętam jak będąc nastolatkiem Polacy celebrowali sukcesy Agaty Wróbel - polskiej sztangistki, srebrnej i brązowej medalistki olimpijskiej, mistrzyni świata, trzykrotnej mistrzyni Europy, która rok temu na portalu zrzutka.pl musiała prosić o pomoc finansową. Podobne historie słyszałem od moich rozmówców. Byłem przerażony, gdy słyszałem, że polscy łyżwiarze muszą odbywać treningi w obecności wielu innych ludzi, bo nie ma dla nich odpowiedniego zaplecza technicznego, ani wsparcia finansowego. Współdzielą tafle lodu z jeżdżącymi dziećmi, które się uczą, amatorami-pasjonatami i innymi zawodnikami. Bardzo często zdarza się swój program po raz pierwszy w pełni jeżdżą na zawodach. Z drugiej strony fascynuje mnie, jak najnowsze badania nad właściwościami powięzi ciała, wpływają na badania nad polepszaniem wyników sportowych. Sytuacje gdy trenerzy są jednocześnie naukowcami, korzystającymi z najnowszych technologi.
Strona ma formę mapy mentalnej. Nie okrywa niczego nowego, stanowię raczej kolaż moich prywatnych zapisków. Dzielę się tam niektórymi odbytymi spotkaniami, wywiadami, warsztatami, refleksjami na temat tego jak moje ciało odnajdywało się w różnych technikach. Mimo iż jeszcze nie wiem w jakim kierunku zmierzają moje badania, wiem, że jest to zaczątek bardzo długiego procesu, do którego chce zaprosić innych.
Zrealizowana w ramach Stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego



ŁYŻWIARTWO
FIGUROWE
Część pracy nad realizacją stypendium postanowiłem poświęcić na analizie łyżwiarstwa figurowego. Swoją przygodę rozpocząłem od obserwowania i analizy treningu łyżwiarzy na różnym poziomie zaawansowania na lodowisku na Warszawskim Torwarze. Uznając doświadczenie obserwatora za nie wystarczające postanowiłem, że muszę również sam ubrać łyżwy na nogi.
Odbywałem treningi indywidualne, moją trenerką została Nikol Wojtyńska, zdobywczyni I miejsca na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w 2015 roku, zawodniczka w Kadrze Narodowej Polski Juniorów. Podczas naszych spotkań sprawdzałem możliwości adaptycjne mojego wyćwiczonego ciała do tej dziedziny, oraz to jak moje umiejętności wynikające z przygotowania tanecznego odnajdą się w nowych realiach.
Najbardziej zmagałem się z utrzymaniem pozycji równoległej nóg i stóp. Przyzwyczajone przez taniec nogi do rotacji zewnętrznej, przy barku podłoża, który pomaga w utrzymaniu pozycji paralelnej, na śliskim lodzie otwierały się na zewnątrz, przez co utrzymanie balansu i prostego kierunku jazdy na jednej nodze było dla mnie ogromny wyzwaniem. Trenerka zwróciła również ogromną uwagę na to, jak pracowałem rękoma - bardzo często w sposób chaotyczny i niepoprawny, a przy tym zaskakująco skuteczny, pomagały mi w utrzymaniu równowagi, bądź w wykonywaniu ćwiczeń. Jako tancerz miałem w sobie ogromną chęć próbowania, zawzięcie i absolutny brak strachu w sprawdzaniu siebie w sytuacji jazdy na łyżwach. Nikol pozwoliła mi również na eksperymentowanie, sprawdzanie, które elementy mojego wyćwiczonego ciała mogą mieć zastosowanie w jeździe figurowej, nawet przy ogromnym braku wiedzy technicznej. W ten sposób sprawdziliśmy jak mogę wykorzystać swoje rozciągnięcie, uzyskując różne pozy, bądź jak doświadczenie wynikające z lekcji tańca klasycznego może wpłynąć na estetyzację pracy rąk w trakcie jazdy.


Nikola
Wojtyńska
Spotkania na lodowisku zaowocowały również wywiadem przeprowadzonym z Nikol, w trakcie którego pytałem o jej doświadczenie, treningu, relacje z trenerem oraz sposoby pracy nad choreografią.
Poniżej prezentuję jego fragmenty.
„Fourth” („Czwarty”)
Seria fotograficzna „Fourth” („Czwarty”) to cykl fotografii Tracey Moffatt, który uchwyca moment, gdy sportowiec właśnie skończył finał, patrzy na wynik i dowiaduje się, że zajął czwarte miejsce.
![]() | ![]() | ![]() |
|---|---|---|
![]() | ![]() |
"Moja seria zdjęć „Fourth” nie jest wspaniałym dokumentem igrzysk olimpijskich w Sydney w 2000 roku. Myślę, że ogólnie próbuję powiedzieć coś wspaniałego o konkurencji. Że pięknie jest spróbować. To, że dotarcie do finału na igrzyskach olimpijskich jest wielkim osiągnięciem. Nawet zaproszenie do udziału w igrzyskach olimpijskich to wielkie osiągnięcie. Nawet bycie wysportowanym w ogóle to wielkie osiągnięcie. Wstać i iść ulicą to wielkie osiągnięcie. Budzić się i stawić czoła kolejnemu ohydnemu dniu to wielkie osiągnięcie. Nawet myślenie o tym, co będziesz robić w ciągu następnej godziny, to wielkie osiągnięcie. Mógłbym kontynuować i kontynuować. Jak powiedziałem, mam na to wszystko inne podejście ”

LOSERS
Praca nad realizacją stypendium przypadła na czas, w którym pracowałem nad spektaklem „Sticky Fingers CLub”, a którego premiera odbyła się 03.09.2020 w ramach Gdańskiego Festiwalu Tańca. (Koncepcja, choreografia, wykonanie: Daniela Komędera-Miśkiewicz, Dominika Wiak, Dominik Więcek, Monika Witkowska). Spektakl przygląda się tematowi sukcesu i porażki, więcej uwagi poświęcając temu drugiemu. Jednym z działań realizowanych przeze mnie w ramach stypendium była analiza życiorysów sportowców, zapoznawanie się z ich historiami, przyjrzenie się osobom, które nie znajdują się kanonie sportowców. Spektakl „chce być przestrzenią tych zajmujących czwarte i dalsze miejsca, którzy stoją poza podium” - to słowa które wypowiedziałem w wywiadzie z Hanną Raszewską-Kursą.


Na sukces sportowy składa się wiele czynników: godziny treningów, sprawność fizyczna, wysokiej jakości sprzęt, nieco szczęścia. Aby zawodnik mógł w pełni zaprezentować swe sportowe możliwości, potrzebuje także rozwijać cechy o charakterze psychologicznym, takie jak pewność siebie, pozytywne przekonania, umiejętność radzenia sobie z czynnikami zakłócającymi, poczucie własnej skuteczności. W zrozumieniu emocjonalności towarzyszącej zawodnikom sięgnąłem po książkę „Psychologia sportu. Studia przypadków”. To pozycja przedstawiająca praktyczne aspekty pracy psychologa sportu, wykorzystując analizę konkretnych przypadków. Czytałem autentyczne historie wspierania sportowców przez psychologów wraz z analizą skuteczności interwencji i opisem jej przebiegu. M.in. o wzmacnianiu poczucia własnej skuteczności w zawodowym tenisie ziemnym, konsultacjach psychologicznych z zawodowym pięściarze z tytułem mistrza świata, procesie formułowania celów drużynowych w profesjonalnej piłce nożnej, czy roli i pracy psychologa sporty na igrzyskach olimpijskich.

„Rzadko dzieje się coś bez powodu, albo znajdziesz racjonalne wytłumaczenie, albo musisz sobie z tym jakoś poradzić. To jest próba która pokaże kim jesteś”
To słowa Jean van de Velde, francuskiego golfisty, który przez własną brawurę mimo pewnej wygranej przegrał w najważniejszej rozgrywce. Cytat pochodzi z analizowanej przeze mnie serii Losers (Przegrani) w reżyserii Mickey’a Duzyj’a z udziałem sportowców, m.in. Michaela Bentta, Jacka Ryana i Maura Prosperiego, którzy doświadczyli porażek i przekształcił te straty w pozytywne doświadczenia. Wśród historii jest opowieść o bokserze, który po niezbyt udanej karierze sportowej wyreżyserował sztukę na Broadwayu, czy historia koszykarza. Jedna z historii opowiada o Sury Bonaly francuskiej łyżwiarce, wielokotnej uczestniczce igrzyskach olimpijskich. Dokument poświęcony jej pracy sportowej opowiada o ogromnej presji z jaką się mierzyła, frustracji wynikającej z uprzedzeń wobec czarnoskórych łyżwiarek w tamtym czasie. W 1998 roku zapisała się w historii jako jedyna łyżwiarka figurowa, która na igrzyskach olimpijskich wykonała salto w tył (tzw. backflipa), lądując na jednej łyżwie. Jest to element łyżwiarski zakazany przez Międzynarodową Unię Łyżwiarską (ISU) od 1976 roku. Soraya opowiada o decyzji związanej z wykonaniem dyskwalifikującego jej elementu. O wolności jaką zyskała, gdy przestała walczyć o uznanie sędziów. Aktualnie była zawodniczka spełnia się w roli trenera oraz jest założycielką fundacji wspierającej rozwój młodych sportowców na początku ich kariery.





Gest Kozakiewicza, Moskwa, 30 lipca 1980
scroll
Polski lekkoatleta, Władysław Kozakiewicz na Letnich Igrzyskach w Moskwie pokonał zawodnika gospodarzy - Konstantina Wołkowa, pobijając rekord świata i zdobywając tym samym tytuł mistrza olimpijskiego w skoku o tyczce. Wygwizdany przez sowieckich kibiców, pozdrowił ich słynnym już, niecenzuralnym gestem, który od tamtej pory jest znany jako gest Kozakiewicza.

ILONA
GUMOWSKA
Fragment rozmowy z Iloną Gumowską - tancerką, performerką, chaorografką, która swoją przygodę z ruchem zaczęła od treningów gimnastyki artystycznej.




